Strona 1 z 1

Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 22 sierpnia 2019, o 20:27
autor: some83
Mój Tata stwierdził, że jak się dotyka antenę to jest lepszy odbiór, szczególnie na mux8, który jest jednak często dość słaby.
Twierdzi, że dotykał w izolowanych sandałach.
{Choć rozumiem, że na częstotliwościach mux8 sandały mogą nie stanowić przeszkody, ale nie wiem.}
Chciałbym się spytać jakie to zjawisko, i co można zrobić, by antena "czuła się dotknięta" nawet jeśli nikt nie dotyka.

Nie wiem uziemić ją?

Re: Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 22 sierpnia 2019, o 20:49
autor: VAHANARA
Można powiedzieć, że twój tata dotykając anteny ją "stroi". Samo 'strojenie' to takie dobranie wymiarów i położeń jej elementów, aby uzyskać jak najlepszy sygnał odbierany, czyli miała jak najlepsze "parametry". Dla kupnych anten możliwości ich strojenia są zwykle małe lub żadne, jeśli pominiemy ich całkowitą przeróbke.

Dotykając każdej anteny zmienia się jej parametry, czyli zmienia się jej odbiór. Kwestia jest tylko taka, na ile dotknięcie może zmienić jej parametry - czasami zmieni je nieznacznie, czasami bardzo. Czasami odbiór się polepszy, zwykle się pogarsza.

Czym gorsze warunki odbioru, czyli słaby sygnał i czym gorsza jakość anteny (albo jej niedobranie do warunków odbioru) tym zmiany powodowane dotknięciem mogą być większe - doprowadzając czasami albo do b. dobrego odbioru albo do jego całkowitego zaniku.

Czy coś można z tym zrobić, aby nie oglądać TV stojąc przy antenie dotykając jej - stojąc przy antenie pokojowej, jak się domyślam - małe, albo żadne...

Re: Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 24 sierpnia 2019, o 12:13
autor: some83
To nie jest mała antena.

Zewnętrzna na balkonie.
I dotykanie jest pomocne w Mux'ie 8.
{Jeśli chodzi o resztę mux'ów nie jest to potrzebne, a mux publiczny da się odebrać na pokojówce, więc tutaj w ogóle nie ma problemu, zresztą nawet z głównego kierunku ten sam mux publiczny nadaje z największą mocą, z tego samego kierunku co wszystkie inne }

Ale rozumiem, że dotykanie to zmiana pojemności?

A może zamiast uziemić podłączyć do kondensatora.
Albo do worka z solą fizjologiczną czy wodą, taką nie destylowaną.


A i tata mówi, że mux 8 najlepiej odbiera mu przy wysokim Ciśnieniu.
A przy niskim są duże zakłócenia.

Re: Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 24 sierpnia 2019, o 14:42
autor: poxipol
Przy zmiennych warunkach propagacji,przy dotykaniu anteny,występuje kompensacja reaktancji indukcyjnej.
Problem z odbiorem może wynikać z niedoskonalności anteny,wadliwego jej montażu,względnie uchybienia w dalszej części instalacji.

W antenach o zasilaniu bocznikowym,kompensację tą dokonuje się poprzez dołączenie kondensatora,o odpowiednio dobranej jego pojemności.
Łączy się go równolegle z zaciskami anteny.

Idąc na skróty,zawsze można dogadać się z tatą.

Re: Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 4 września 2019, o 11:50
autor: Anduraki
Dotykając antenę stajesz się jej częścią, dotyk może zarówno poprawić odbiór jak i zepsuć jeśli negatywnie zmienisz jej charakterystykę (przesuniesz częstotliwość odbioru na inne pasmo).

Pamiętam że kiedyś byłem zdeterminowany żeby coś obejrzeć, a sporo było zakłóceń i chciałem poprawić jakość - jednakże dotyk powodował pogorszenie jakości sygnalu, natomiast pokrywka od garnka :lol: którą trzymałem z tyłu znacznie poprawiała jakość i eliminowała zakłócenia ;)

Re: Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 4 września 2019, o 13:30
autor: Byczek12345
Ja pamiętam "stare czasy", jak po kablu antenowym płaskim (takie były, koncentryk to była rzadkość), przesuwało się owinięty kawałek folii aluminiowej, by poprawić odbiór. Teraz też zdało by egzamin przy zakłóceniach :lol:

Re: Dotykanie Anteny jakie to zjawisko?

: 4 września 2019, o 14:50
autor: VAHANARA
Byczek12345 pisze:
4 września 2019, o 13:30
Ja pamiętam "stare czasy", jak po kablu antenowym płaskim (takie były, koncentryk to była rzadkość), przesuwało się owinięty kawałek folii aluminiowej, by poprawić odbiór. Teraz też zdało by egzamin przy zakłóceniach :lol:
Heh, mieliśmy w wojsku na warsztacie radiotechnicznym antenę z takim "patentem" - wiadomo, "pod latarnią najciemniej"... :D
Jakoś tam działało...